Tak, tak, dziś jest grobing. Mamy shoping, clubing, łomżing to jest też i grobing. A co się pod tym pojęciem kryje: dzisiejszy nekropoliczny szał. Polega ona na corocznym biegu po cmentarzach (corocznym, w domyśle raz do roku), kupieniu z tej okazji najbardziej wypasionych zniczy jakie udało nam się znaleźć, w ilości wręcz hurtowej, odstrojeniu się jak na odpust, żeby się pokazać no i samochód wcześniej do myjni. Współczuje wam grobingowi maniacy (jak babcia żyła, też odwiedzaliście ją raz do roku). Halloween krytykujecie a sami szopki odstawiacie. I gdzie ta zaduma, zatrzymanie się nad sensem życia i śmierci, modlitwa i wspomnienia o tych, których już nie ma.
Tak więc wesołego grobingu chciałoby się dziś rzec.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz